Interesuje mnie bzdura…

Dodano: 16-10-12 Autor: Miłosz Markiewicz Kategoria: Teatr

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, ruch Golden Vision rozgościł się na dobre w śląskich przestrzeniach postindustrialnych. Po trzech festiwalach muzycznych przyszła kolej na spektakl teatralny. Nie tylko umieszczono go w nietypowym dla odgrywania spektaklu budynku, ale również nad całym przedsięwzięciem czuwało wiele osób związanych z różnymi instytucjami kulturalnymi w Katowicach i okolicach.

12 października 2012 roku w Walcowni Cynku w Katowicach-Szopienicach odbył się Interdyscyplinarny Wieczór Ponurego Żartu. Główną atrakcją wieczoru był spektakl zaprezentowany przez stowarzyszenie Teatr RAWA – „Elżbieta Bam, czyli Interdyscyplinarny Kabaret Ponurego Żartu”. Widzowie, którzy postanowili ulec kuszącemu zaproszeniu wieczornego spenetrowania terenu dawnej huty, mogli zobaczyć jak w budynku (w przyszłości mającego stać się siedzibą Muzeum Hutnictwa Cynku), który wydawać może się już dawno wymarły, wre życie. Ilość widzów niewątpliwie przerosła oczekiwania organizatorów, którzy ze zdumieniem obserwowali, jak zapełniają się miejsca siedzące, a pozostała cześć przybyłej widowni staje z tyłu nie chcąc przegapić ani jednej chwili z rozpoczynającego się powoli spektaklu. Goście zostali powitani przez stojących na boso: Huberta Bronickiego, reżysera sztuki teatralnej oraz Michała Pamułę, dyrektora artystycznego festiwalu Golden Vision. Po krótkiej zapowiedzi zniecierpliwieni czekaniem widzowie nareszcie dostali to, po co przybyli do Walcowni.

Spektakl rozpoczął się swoistym programem kabaretowym, którego kolejne scenki były ze sobą luźno powiązane. Widownia raz za razem wybuchała gromkim śmiechem, niejednokrotnie nagradzając występy aktorów gromkimi brawami. Skojarzenia z Latającym Cyrkiem Monty Pythona bądź Witkacowskim teatrem absurdu były jak najbardziej na miejscu. Twórcy spektaklu sięgali bowiem do dobrze znanych i wypracowanych gagów sprzed wielu lat, które – jak się okazało – doskonale bawią również dzisiejszą publiczność. Choć wiele scen wyglądało na „mocno improwizowane”, widać było że nie tylko publiczność, ale również aktorzy na scenie bawią się wyjątkowo dobrze. Zabawne wtręty i komentarze, „puszczanie oka” do widowni, obnażanie teatralności całego przedsięwzięcia – oto cechy charakterystyczne dla artystów spod znaku absurdu, które mogliśmy znaleźć podczas wieczoru.

Zarówno multimedialna scenografia autorstwa Agaty Wojcierowskiej, Piotra Łukasika oraz Estebana Penueli, jak i oprawa muzyczna w wykonaniu zespołu Roboty na wysokościach stanowiły ewidentnie mocne aspekty całego przedstawienia. Publiczność niejednokrotnie dała się dzięki nim wciągnąć w stworzony przez autora sztuki absurdalny świat. Należy tu bowiem wspomnieć, że Teatr RAWA sięgnął na scenie do tekstów Daniiła Charmsa – członka słynnej rosyjskiej grupy „OBERIU”, która uważana jest za prekursorów XX-wiecznego teatru absurdu. Dzięki temu pierwsza część wieczoru, którą moglibyśmy nazwać programem kabaretowym stała na niesłychanie wysokim i kunsztownym poziomie.

Druga część tymczasem była adaptacją sztuki „Elżbieta Bam” tego samego autora. Również tutaj w warstwie tekstowej nie mogło zabraknąć charakterystycznego absurdu i bezsensu. Jednak różnica pomiędzy tymi dwiema częściami była wręcz ogromna. O ile bowiem widać było, że scenki kabaretowe sprawiają aktorom przyjemność, o tyle można było odnieść wrażenie, iż tutaj zaczęli się wyjątkowo męczyć, co odbiło się również na widowni. Najlepszą oceną spektaklu będzie chyba to, że połowa sali wyszła w trakcie trwania drugiej połowy przedstawienia.

Choć Interdyscyplinarny Wieczór Ponurego Żartu pod względem poziomu nie był cały czas równy, a zmęczeni widzowie nie dotrwali do końca, to zawierał w sobie sporo bardzo ciekawych i wartych uwagi elementów. Niewątpliwie, gdyby przedstawienie zostało okrojone do samego „wieczoru kabaretowego” byłaby to jedna z lepszych rzeczy, jakie można zobaczyć w Katowicach.

Miłosz Markiewicz

„Elżbieta Bam, czyli Interdyscyplinarny Kabaret Ponurego Żartu”; stowarzyszenia Teatr RAWA we współpracy z Towarzystwem Bellmer, zespołem Roboty na wysokościach i grupą BIBU; wydarzenie w ramach festiwalu Golden Vision, 12 X 2012;

źródło: http://portalkatowicki.pl/kultura/teatr/2392-interesuje-mnie-bzdura

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s