Jestem (z) Bogiem

„Katechizm Białego Człowieka” w Teatrze Rawa na Młodej Scenie Teatru Korez w Katowicach. Pisze Julia Korus w serwisie Teatr dla Was.

Jaki powinien być organizator pielgrzymki? Na pewno profesjonalnie przygotowany, doświadczony, spokojny i uśmiechnięty. Bohaterowi „Katechizmu Białego Człowieka” uśmiech niemal nie schodzi z twarzy. Oczywiście poza tymi momentami, w których wpada w ultrakatolickie zacietrzewienie i jak rasowy pieniacz szuka winnych postępującego zepsucia tego świata.

Młoda Scena Teatru Korez zaprasza widzów w duszpasterską podróż, nad którą duchowe przewodnictwo objął ksiądz Marek, a przewodnictwo logistyczne – Piotr Gawron (Hubert Bronicki). Pewny siebie pilot wycieczki próbuje zająć uwagę pielgrzymów na bliżej nieokreślony czas, spowodowany spóźnieniem pewnie nie pierwszej młodości autokaru. Wygadany, sympatyczny Gawron szybko zjednuje sobie ludzi, skutecznie zachęcając wszystkich do śpiewania piosenki o tekście i choreografii żywcem wyciągniętych z repertuaru Arki Noego. Żeby pielgrzymi nie umarli z nudów czekając na transport, Piotr Gawron zabawia ich rozmową. A zna się na wszystkim i wszystko go interesuje.

Szczególnie leżą mu na sercu problemy współczesnej demokracji, która jego zdaniem nadaje się wyłącznie do kompleksowego leczenia. Jest niezwykłe biegły w rozpoznawaniu zagrożeń i szukaniu winnych. Niemal wszystkim obrywa się po równo w jego podszytej fobiami i stereotypami wyliczance, a w jego wielce wartościowym świecie brakuje miejsca dla wszystkich, którzy wystają poza ramy stałych, swojskich schematów. Jeśli więc w jego myślach pojawia się Murzyn, to głowę zdobią mu okazałe rogi, a równie niepokojący go Romowie pochodzą z tajemniczego kraju nierobów, czyli Cyganistanu. Gawrona przeraża też myśl, że rano mógłby jego spokojny sen przerywać muezin. Wolałby też, by liczba nazwisk żydowskich nie przygniotła tych polskich i by na wieki wieków pamiętano, że Pan Bóg stworzył Adama i Ewę, a nie Adama i Wojtka. Czas na parkingu mija, rysowanych pospiesznie białą kredą obrazków przybywa, kanapki już dawno zjedzone, a oferowane w promocyjnej cenie gary kusząco pobłyskują w walizce

Spec od pielgrzymek w wykonaniu Huberta Bronickiego jest uosobieniem nacjonalistycznych lęków i powszechnych obaw, urastających w polskich głowach do Bóg wie jakich rozmiarów. Wszystkie swoje demony bohater próbuje oswoić humorem sięgającym szyderstwa i gniewem niebezpiecznie zbliżającym się do agresji. Tylko czasem w jego tonie pobrzmiewają inne, nostalgiczne nuty, gdy wspomina Pawła – kolegę w sutannie, niejaką Marysię czy mamę, jednak trochę szkoda, że ich obecność we wspomnieniach Gawrona niewiele wnosi do sztuki. Twórcy nafaszerowali jego głowę wizjami obowiązkowej religii na maturze, dziurawych prezerwatyw w każdym kiosku, arabskich napadów na chrześcijan za pomocą brudnych owoców i kuszeniem za pomocą jabłuszka z obudowy komputera. Trochę to śmieszne, trochę straszne, w dużym stopniu prawdopodobne, ale na pewno zagrane z dużym zaangażowaniem.

Ci widzowie, którzy na co dzień śmieją się z poczynań religijnych fanatyków i ich skrajnie prawicowych poglądów, na spektaklu „Katechizm Białego Człowieka” pewnie też będą się śmiać, momentami wręcz jak na wieczorze kabaretowym typu stand-up. Pewnie znajdą się też tacy, którzy monodram w reżyserii Mirosława Neinerta odbiorą jako mało zabawny atak na wierzących i praktykujących, a sam Korez i Teatr Rawa mogą zostać nazwane teatrami reżimowymi, sprzyjającymi oczywiście równie reżimowym mediom. Jeśli jednak ktoś będzie chciał dać wyraz swemu oburzeniu na obrazę uczuć religijnych i wyjść w trakcie przedstawienia, to może mieć z tym problem: są szanse, że szczelnie wypełniona widzami sala Korezu mu to skutecznie uniemożliwi.

Czy pielgrzymka dojdzie do skutku mimo logistycznych zawirowań? Czy uda się gdzieś dotrzeć drogą na skróty, która prowadzi przez znane z wiadomości miejsca katastrof i opisane w podręcznikach obszary krwawych bitew? I czy Jezus w ogóle miał poczucie humoru? Na te i inne pytania chętnie odpowie widzom Piotr Gawron, którego spotkać można na pielgrzymkowych szlakach i na katowickim placu Sejmu Śląskiego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s