Sobota z monodramem w Teatrze Rawa

5 maja 2015 · Ania Zakrzewska · Reflektor – Rozświetlamy Kulturę · relacja

Sobota z monodramem, która odbyła się 18 kwietnia w katowickim Teatrze Rawa, to prawdziwe święto jednego aktora. Przyjacielska, niezobowiązująca atmosfera T.Rawy witała swoich gości od samego progu. Program wieczoru obejmował dwa spektakle z repertuaru teatru, odgrywane na deskach kameralnej sceny. O godzinie 18:00 stand-up: „Randka, czyli seks na dopingu”, o 19:15: wielokrotnie nagradzany „Katechizm Białego Człowieka”.

Randka, czyli seks na dopingu
autor: Andrzej Rozmus / reżyseria: Hubert Bronicki / występuje: Andrzej Rozmus

Spektakl „Randka, czyli seks na dopingu” nie jest klasycznym monodramem. Wyreżyserowane przez Huberta Bronickiego (dyrektora artystycznego Teatru Rawa) przedstawienie jest luźno potraktowanym komediowym stand-upem; formą, która w Polsce nie jest popularna, przynajmniej na teatralnych deskach. To godzinny popis Andrzeja Rozmusa, znanego z krakowskiego Narodowego Teatru Starego im. H. Modrzejewskiej. W rezolutnej, ironicznej formie opowiada on jak naprawdę wygląda życie w artystycznym, aktorskim półświatku i w środowisku celebrytów. Wyśmiewa codzienne zjawiska (jak klaszczą politycy?) i stereotypowe zachowania w relacjach damsko-męskich. Z występu dowiadujemy się między innymi, że kobiety pragną nieosiągalnego, mężczyźni są naprawdę prości w obsłudze, a trudy randkowania sprowadzają się do wyboru odpowiedniego filmu. Nie brakuje też rozterek rodem z rodzinnych wakacji i typowego „Polaka za granicą”.

Show Rozmusa to bardzo lekkie przedstawienie, nie pozostawiające miejsca na wydumane interpretacje. Autorski pomysł, pełen humorystycznych myśli, czasem kąśliwych żartów, zostaje podany w prostej, choć wdzięcznej formie. Pewnym jest, że idea stworzenia spektaklu w tej konwencji była ryzykowna i niełatwa do zrealizowania. Bawiąc się odmianą komediową, jaką jest stand-up, łatwo otrzeć się o sztuczność. Niewybredne uwagi i żarty nie były odbierane przez widownię z niesmakiem, a jedynie z przymrużeniem oka. Jest to bezsprzeczną zasługą aktorskiego kunsztu. Naturalna i bardzo energiczna gra uratowała„Randkę…”przed monotonią oraz wprowadziła widzów w swobodny nastrój.

Za wielki plus należy uznać stworzoną przez Andrzeja Rozmusa bogatą interakcję z publicznością.

„Randka, czyli seks na dopingu” to z pewnością nowatorski pomysł odbiegający od niesławnych występów kabaretowych. Przedstawienie może nie powala warstwą tekstową, za to wyróżnia się szczegółowym dopracowaniem reżyserskim i aktorskim. Wyśmienicie spełnia rolę humorystycznej i beztroskiej odskoczni od pompatycznych teatralnych adaptacji lektur czy zaangażowanych dramatów. Zapewnia za to idealną na sobotni wieczór rozrywkę na rzeczywiście wysokim poziomie.

źródło: http://www.rozswietlamykulture.pl/reflektor/2015/05/05/sobota-z-monodramem-w-teatrze-rawa-relacja/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s